Jeśli ktoś kiedyś powiedział, że najlepsze wakacje to te spędzone spontanicznie, to dziś przyznam mu rację.

Zmiana planów !

Pomysł na ten wyjazd był zupełnie inny. Miała być Istria, miała być wyspa Krk a na samym końcu, miała  być Wenecja. Wyspa Krk nie okazała się tak piękna, jak myśleliśmy, a betonowe (!) plaże to jednak nie było coś dla nas. Stwierdziliśmy, że odpuszczamy w tym roku Wenecję, jedziemy bardziej na południe Chorwacji i zostajemy na dłużej. Tym sposobem dojechaliśmy na wyspę Pag i się zakochaliśmy.

IMG_0840

Miasteczko Pag, na wyspie Pag, leży w zatoce, którą możecie zobaczyć na zdjęciu powyżej. Choć jest małe, posiada  ryneczek, port oraz kilkanaście przepysznych restauracji. To była nasza ‚baza noclegowa’, bo całe dnie spędzaliśmy w miejscu oddalonym o około 30km na północ – na pięknej, mało obleganej przez ludzi plaży, którą przez przypadek znalazłam na Instagramie.

042

041

Plaża Jadra była strzałem w dziesiątkę, nie znaleźliśmy na całej wyspie ładniejszego miejsca. Kamienista, z krystalicznie czystą wodą i bez tłumów ludzi – czy może być piękniej? To był absolutny hit ! Przez te parę dni czułam się niesamowicie szczęśliwa, że tam jestem. To był odpoczynek od pracy, od komputera, od typowej codzienności. Leżenie na materacu i dryfowanie na falach, naprawdę pozwala ogromnie odpocząć.

Marzenie spełnione

Co prawda odpuściliśmy Wenecję, ale wpadł nam do głowy inny pomysł. Ja od dawna marzyłam, żeby tam pojehać. Marzyłam odkąd kiedyś, przypadkiem zobaczyłam zdjęcia tego miejsca w internetowym zestawieniu najpiękniejszych miejsc w Europie. Wiedziałam, że prędzej czy później tam pojadę, a los chciał, że moje ‚prędzej czy później’ to właśnie sierpień 2016. Absolutnie było warto. Jeziora Plitvickie na żywo wyglądają jeszcze lepiej, niż mogłam sobie to kiedykolwiek wyobrazić, czego dowodem są poniższe zdjęcia. DSC_0989

DSC_0984

Do Warszawy wróciłam z ogromną dawką energii i uśmiechu, które póki co nie odpuszczają, co bardzo mnie cieszy. Już planuję kolejny wyjazd, tym razem będzie to krótki city break, ale mam nadzieję że intensywny i równie udany co Chorwacja. W listopadzie lecimy do Mediolanu, a stamtąd do Florencji ! Nie mogę się doczekać !

Poniżej jeszcze kilka zdjęc, a co mi tam – do następnego razu :)

IMG_0644

006

IMG_1050

Lodzik o smaku borówki był the best <3

 

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>