Dziś nie robię nic, czego nie mogę zrobić jutro. Dziś nie robię nic, co muszę zrobić. Dziś robię tylko to, co chcę. Nawet, jeśli wiąże się to z porannym przystrojeniem swoich stóp w skarpetki w białe misie polarne, to dziś mi przecież wolno.  W urodziny zawsze wszystko wolno. Od dziś na liczniku już 26, tak więc oficjalnie zostałam panią przed trzydziestką. Z jednej strony trochę mnie to przeraża, ale z drugiej – najważniejsze jest to, na ile lat się czujesz. A ja się czuję dokładnie tak samo jak osiem lat temu, tylko jestem w trochę innym, lepszym miejscu niż wtedy. I więcej mogę. I to jest wspaniałe.

26 życzeń na 26 urodziny

Może nie do końca życzeń, bo to też trochę postanowienia noworoczne, ale nie zmienia to faktu, że chciałabym aby w tym roku wszysrkie się spełniły.  Tak więc, chciałabym:

1. Punkt nr 1, trochę podróżniczo. Chciałabym w tym roku znowu odwiedzić moje ukochane Włochy, koniecznie jakieś miejsce którego jeszcze z Drugą Połówką nie odkryliśmy. Włochy są dla mnie takim krajem, w którym każde, nawet najmniejsze miasteczko jest przepiękne i warte zobaczenia, także gdzie bym nie pojechała – będę zadowolona.

2. Chciałabym zjeść znowu pizzę w najlepszym miejscu obok Watykanu, albo lody w malowniczym Riomaggiore na wybrzeżu liguryjskim. Chciałabym zobaczyć jeszcze raz jakieś miejsce we Włoszech, w którym już byłam.9

3. Skoro już tyle mówię  o Włoszech, to dobrze byłoby podszkolić mój Włoski.

4. Bardzo marzy mi się również w tym Malta, bo chociaż jest mała, to zdjęcia z tej wyspy zwalają z nóg ;)

5. Fajnie byłoby też poleżeć na dmuchanym flamingu, albo kawałku pizzy, gdzieś na morzu, na jakiejś greckiej wyspie.

6. Chciałabym w końcu skończyć mój koc-gigant. Muszę chyba wymyślić mu jakąś nazwę. Robiego już z dobre dwa miesiące, cierpię na wieczny niedobór włóczek, końca nie widać. Ale za to, jak już go skończę, to będzie idealnie ciepły, miękki i w ogóle naj !

7. Oprócz koca, to chyba jeszcze chciałabym zrobić sobie na drutach miękki i ciepły sweter.

8. Oraz zrobić sobie tatuaż. A co!

9. Spróbować przynajmniej 5 nowych rzeczy. Niekoniecznie mam tu na myśli jedzenie.

10. Wykonać nasze  Motywacyjne wyzwanie  100 treningów z Ewką Chodakowską i przebiegnietych 365 km. Mam na Facebooku grupę motywacyjną, gdzie wzajemnie wszyscy się wspieramy i motywujemy do ćwiczeń. Różnie to tam z nami bywa, ale jak na razie, nie zapeszając, dajemy z dziewczynami radę!

11. Przebiec za jednym zamachem 10… no dobra, 5km. Jest to dla mnie duże wyzwanie, ale na pewno się uda !

12. Uaktualnić naszą płytową kolekcję samochodową o najlepsze klasyki.

13. Przeczytać wszystkie zaległe książki i nie kupować nowych, zanim tego nie zrobię. Z tym może być największy problem. Jestem strasznym książkowym chomikiem i nie umiem (nie chcę umieć?) z tym walczyć.

1

14. Ćwiczyć systematyczność, zwłaszcza w kwestii bloga.

15. Kupić sobie rower. Czekoladowy.

16. Wysypiać się i mieć czas dla siebie.

17. Trochę też do poprzedniego punktu – przestać na siłę robić rzeczy, które nie sprawiają mi radości.

18. Dobrze się bawić i cieszyć się z każdego dnia.

19. Nauczyć się kaligrafii. Obserwuję na Instagramie kilka profili i muszę przyznać, te zawijane literki wyglądają wprost niesamowicie!

20. Pójść do teatru na jakąś fajną sztukę.

21. Zaliczyć przynajmniej dwa fajne koncerty (trochę tu oszukuję, bilety na czerwowy koncert Coldplay już mam <3)

22. Znaleźć przepis na najlepsze ciasto na świecie (czytaj: alternatywę dla ptysiów).

23. Przestać słodzić herbatę!

24. Wymyślić jakiś magiczny sposób, aby mój domowy kwiatek odżył i zaczął wypuszczać nowe gałązki nie tylko wtedy kiedy wyjeżdżam i zostawiam go samego na dwa tygodnie (serio, zawsze tak robi!)

25. Tak zorganizować czas, aby mieć go więcej nie tylko dla siebie, ale i dla bliskich.

26. I na koniec, najważniejsze – aby pewna mała Iga miała dobry, szczęśliwy i bezproblemowy rok.

Tyle. Dziś, z okazji urodzin, życzę sobie, aby wszystko z tej listy się spełniło ! Miłego popołudnia kochani, życzę ja i moje misiate skarpetki !

  1. Świetnie się Ciebie czyta :) Czytałam z uśmiechem na ustach :) Cudowne życzenia i cele, mam nadzieję, że wszystko osiągniesz i zrealizujesz swoje plany :) Historia z kwiatkiem mnie rozśmieszyła, chyba tak już z nimi jest :D Zaciekawiłaś mnie kocem gigantem – a może Gigankocem? :D Widziałam na instagramie (śledzimy się tam i stąd tu jestem:)) że robisz właśnie taki koc. Zastanawiam się czy sama się za wyrób takiego nie zabrać bo jestem zmarźlakiem. Punkt 14 mi się spodobał. Fajnie by było jakbyś pisała bo dobrze się Ciebie czyta :) Wszystkiego najlepszego raz jeszcze i pozdrowienia :)

    • Emilia, koc jak najbardziej – tylko uprzedzam że to dość spory wydatek. Na mój zejdzie kilkadziesiąt motków włóczki.
      Pozdrawiam i dziękuję za przemiły komentarz, mam nadzieję, że będziesz częściej tu wpadać <3
      Asia

  2. Ja chcę przestać słodzić kawkę (piję ją jakieś 2 razy w miesiącu, no ale zawsze…) mnie od 3 lat się marzy tatuaż, ale jestem cykor! Temat teatru poddawałam J. już tyle razy, ale jak widać zero postępów, a samej to nie to samo :( Jeśli chodzi o wypoczynek to w tym roku chciałabym odkryć uroki Hiszpanii… <3

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>